niedziela, 23 czerwca 2013
[Turystyka]NNajwiększa podróż mojego życia
Od najmłodszych lat fascynowała mnie plastyka i architektura wnętrz. Próbuję rysować wszystko co nas otacza i zdecydowanie podziwiam artystów. Pierwszy raz styczność z rysunkiem miałam bodaj w podstawówce. To wtedy rodzice zapisali mnie na pozalekcyjne zajęcia. Szybko wciągnęło mnie malarstwo i chciałam poznać wszystkich, najbardziej popularnych twórców na świecie. Jak dobrze, że w gimnazjum i liceum miałam prowadzone zajęcia ze sztuki, gdyż to nasyciło poniekąd mój głód wiedzy. Oglądając wszelkie albumy i obrazy zapragnęłam ujrzeć je na własne oczy. Moim głównym celem stał się Luwr. Moje marzenie prędko zostało spełnione. W ostatniej klasie licealnej pojechałam wspólnie ze szkołą na wycieczkę do Francji. Co najzabawniejsze siłą musieli mnie odciągać od obrazów, gdyż dla mnie zwiedzanie skończyło się w tym miejscu. Dobrze, że dałam radę w każdym razie ujrzeć Millet "Kobiety zbierające kłosy" oraz najsłynniejsze dzieło Van Gogha. Przyrzekłam sobie, iż kiedyś na pewno tam powrócę i wszystko obejrzę na spokojnie, bez wiecznie ponaglających mnie osób. Mam zamiar stale być lojalna swojej pasji i rysować dla samej przyjemności. Może mój dar nie jest szczególny, ale to kocham. tags: malarstwo, sztuka, architektura, hobby, rysunek
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz