niedziela, 16 czerwca 2013

[Rozrywka]Mój szalony dzień

Ostatnio miałam naprawdę dziwny dzień, ale przynajmniej jego finał był niezwykle interesujący. Zacznijmy jednak od początku. Moja mam wspólniewraz z przyjaciółką otworzyły niewielkie biuro rachunkowe, w którym zajmuję się organizacją pracy. Można powiedzieć, że zajmuję się administracją biura, a także stopniowo szkolę się do przyszłego zawodu. Tego dnia miałam sporo spraw na głowie. Od rana telefon ciągle dzwonił, potem przyszło zatrzęsienie poczty i klientów z fakturami. Nic nowego, że moje biurko zatonęło pod papierami, a musiałam błyskawicznie to posprzątać, gdyż czekała mnie praca w terenie. Skończywszy walkę z dokumentami, zebrałam się do sklepu papierniczego, gdzie zamówiłam brakujące materiały biurowe. Później musiałam zabrać z pralni taty ubrania robocze, bo naturaln ie sam nie ma na to ani chwili. W tym całym szaleństwie niemal zapomniałam o kawie i innych dodatkach. Przy okazji poplamiłam spodnie i prawie upadłam. Jaka byłam zaskoczona, gdy ktoś pochwycił lecące na wszystkie strony ubrania. Jak się domyślacie ocalił mnie mężczyzna! Finalnie wyszło, że to mój znajomy z dzieciństwa i z przyjemnością pomógł mi zanieść wszystko do biura. Oprócz tego zaprosił mnie na kawę na kawę... tags: praca, dom, biuro, artykuły biurowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz